Na polu etyki w sposób paradoksalny dowodził tezy, że każdy człowiek ma moralny obowiązek przeznaczać duże kwoty na działalność charytatywną mającą na celu ratowanie życia, nawet jeśli musiałby te pieniądze ukraść.
Dodatkowo analizę jego poglądów religijnych i filozoficznych utrudnia fakt, że często w reakcji na próby zaszufladkowania jego dość złożonych opinii na ten temat posługiwał się żartobliwymi wypowiedziami paradoksalnymi, które, wyrwane z kontekstu były często używane aby dowieść przeciwstawnych tez, że był głęboko wierzący lub że był ateistą.