Mężowi Hanki świetnie się powodzi: jest krawaciarzem na pozycji, zarabia mnóstwo kasy i musi dbać o swój wizerunek, żeby wzbudzać respekt u swoich podwładnych.
Jak zaraz strzelę tego nadętego krawaciarza, to się z podłogi nie pozbiera, bufon jeden!
Na kolacji biznesowej pojawili się sami krawaciarze i jedząc langusty, dobijali targów.
Krawaciarz w urzędzie był tak sztywny i niemiły, że straciłam serce do całej sprawy.