I po co to kwiecie rośnie, i dla kogo – / Żeby je wróg deptał swą przeklętą nogą? / I po co ta Wisła srebrne toczy fale – / Żeby w niej swe konie pławili Moskale! / Na co się te nasze dziewki wychowały – / Żeby dziś moskiewskie dzieci piastowały! / Oj, bracia Mazury! Krzywda nam się dzieje, / Ojcowską chudobę rozkradli złodzieje.
Chwalę szczęście stateczne: / Nie chce li też być wieczne, / Spuszczę, com wziął, a w cnotę własną się ogarnę / I uczciwej chudoby bez posagu pragnę.
Chwalę szczęście stateczne: / Nie chceli też być wieczne, / Spuszczę, com wziął, a w cnotę własną się ogarnę / I uczciwej chudoby bez posagu pragnę.